... że raz jest dobrze a raz źle. W poniedziałek wróciłam z pogrzebu. Smutny pogrzeb. Bez księdza, bez modlitwy, bez śpiewu. Za to z mnóstwem patetycznych słów. Jasne że nie mam nic przeciwko. Ale jak tego słuchałam to zastanawiałam się po co właściwie tak się robi. Świat ludzi zmarłych jest tak idealny i piękny. Wszystko było w nim wspaniałe, oni byli wspaniali... Potem zastanawiałam się co powiedzieli by na moim pogrzebie... Pewnie takie same bzdury o tym jaki człowiek był wspaniały, jak wszyscy żałują że odszedł... pewnie że żałuje że odeszła moja Babcia. Ale nie chcę jej zapamiętać tylko pod kątem tych wszystkich cudownych chwil. Nie chcę zafałszować sobie jej obrazu. Chcę ją pamiętać taką jaką była naprawdę, bez ozdobników. Nie potrzebuje ozdobników żeby ją kochać... Te wszystkie mowy pogrzebowe wygłasza się chyba ze strachu przed tym że ktoś mógłby pomyśleć coś złego o danej osobie bo ona już tego nie będzie mogła zmienić. Więc dajemy jej szansę by każdy mógł zapamiętać ją jako osobę wspaniałą i dobrą. A wady to też była część mojej Babci. I bez nich ten obraz będzie niepełny...
Poza tym poznałam całą masę ludzi - głównie z rodziny mamy - na pogrzebie. I znów czemu dopiero na pogrzebie. Zażyła mnie jedna babka tekstem "teraz to my pewnie już tylko na takich okazjach będziemy się spotykać" Nie zgadzam się! Jak można tak mówić. Po to się żyje po to ma tych ludzi obok siebie żeby korzystać z każdej chwili. A nie wypłakiwać się potem na pogrzebach że się czegoś nie powiedziało danej osobie. Nie rozumiem jak można mieć takie podejście. Pogrzeb to nie okazja na spotkanie...
Babcia została pochowana w Tarnowskich Górach - dn. 15.06 zmarła 18.05.2009. Urodzona 08.01.1936... wszystkich czytających proszę o krótką modlitwę za nią... wystarczy nawet chwila zadumy...
dziękuje
czwartek, 18 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Chrześcijańskie pogrzeby dają Ci przynajmniej nadzieję, że to jeszcze nie koniec.
OdpowiedzUsuń"Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
Ale Pan powoła Cię do życia w wieczności.
Śpij w spokoju"
Obiecuję modlitwę.
"[...]tak to troszczą się o nas
OdpowiedzUsuńnasi umarli
napominają przez sen
odnoszą zgubione pieniądze
starają się nam o posadę
szepczą numery losów
albo gdy tego nie mogą
stukają palcem w okno
a my im z wdzięczności wielkiej
wymyślamy nieśmiertelność
zaciszną jak norka myszy"
herbert.
pomodlę się.
życie jest w naszych dłoniach, my je kształtujemy, coś z nim mozna zrobic :)
OdpowiedzUsuńobiecuje modlitwę :)